Jak osiągnąć sukces w świecie muzyki?

By admin
Porady dla planujących nareszcie wypromować swój zespół. Wiadomo: bandów jest o wiele większa ilość, niż kościołów, ciucholandów czy budek z kebabem w naszych miastach. Jednakowoż wielka konkurencja na rynku muzyki w żadnym przypadku nie może nas przesadnie paraliżować.

gitara
Źródło: http://www.morguefile.com/
Chociażby dlatego, że trzeba wierzyć we własne umiejętności. Pewnie w większości przypadków ta wiara jest w zupełności bez pokrycia w rzeczywistości, lecz nawet jeżeli nie zrobimy wielkiej kariery jak Tom Waits, Slash (komentarze i filmy) bądź U2, przynajmniej spędzimy fajnie czas, pewnie poznamy wiele ciekawych osób.

Kiedy człowiek działa w świecie muzyki, nawet chodzi o czyste amatorstwo, tak czy siak ma okazję rozszerzyć własne horyzonty, listę kontaktów, zdolności towarzyskie. Nie należy się przesadnie napalić na karierę, bo świat muzyków jest okrutny, ale należy próbować. Najbardziej znaczące jest to by nieustannie ćwiczyć. Eric Clapton jest utalentowanym gitarzystą - jednakowoż ciągle ćwiczy, muzyka to jego hobby, lecz także ciężka praca. Choć kiedy będziemy od początku zakładać, że traktujemy występowanie jako typowo zarobkową pracę, zapewne będziemy komercyjni, a to zdecydowanie nic dobrego.



Perfekcyjny scenariusz to grywanie ze swoimi znajomymi, posiadanie marzeń, lecz mimo wszystko wszystko jest do jakiegoś czasu dla funu. Na przykład System Of A Down (http://terazrock.pl/aktualnosci.html?tag=system+of+a+down) tak właśnie zaczynał. Ormianie zamieszkujący USA byli kumplami, bardzo kochali muzykę, zapewne nie zakładali, że po niedługim okresie czasu odniosą niewyobrażalny sukces. Choć tutaj akurat mała adnotacja - język polski jest urokliwy, lecz jeżeli marzy się nam wielka kariera, niezbędna jest wytężona nauka angielskiego. Wielu polskich artystów nagrywa w angielskim - jednakowoż cóż z tych starań, jeśli ciężko nie dostrzec, że ogromnym problemem jest akcent? Wiadoma sprawa: gdy porozumiewamy się z Anglikami, Australijczykami albo choćby Hindusami nie musimy wstydzić się własnego akcentu, bo nie ma uniwersalnego sposobu mówienia. Jednakowoż akurat w przypadku śpiewania, ciężko nie podśmiewać się z akcentowania słów przez pewnych muzyków. To pewnik.